* Oczami Megan *
Pierwszy dzień w nowym domu zaczynał się tak samo jak w Polsce . Jak zawsze promienie słońca mnie obudziły . Wczoraj się rozpakowałyśmy i poszłyśmy na zakupy . Wróciłyśmy o 20:00 do domu i od razu poszłyśmy spać. Zeszłam do kuchni na śniadanie. Medison siedziała przy stole zajadając tosty , które zrobiła 10 minut temu .
- Smacznego . - powiedziałam i się lekko uśmiechnęłam .
- Dzięki . - odpowiedziała moja siostra .
- Co dzisiaj robimy . ? - Zapytałam .
- Nie wiem . Może ty pójdziesz sobie gdzieś na miasto , a ja ogarnę dom .
- Z czego masz go ogarniać . ? - Zapytałam ze zdziwieniem - Przecież on jest nowiutki .
- Chodzi mi o ciuchy , kosmetyki , jedzenie . Przecież muszę też się wybrać na zakupy .
- Noo tak . To ja idę do łazienki się doprowadzić do porządku i pójdę na miasto .
Wstałam i ruszyłam do łazienki wykąpać się , umyć zęby i umalować się . Po 20 minutach zeszłam na dół .
- Medison ! Już idę . Będę chodzić po mieście . Jak coś , to mam telefon przy sobie ! - krzyknęłam i wyszłam z domu .
Na piechotę powędrowałam do miasta . Choć to był spory kawałek , bo mieszkałyśmy w domu przy lesie . W 40 minut doszłam do celu . Chodziłam po sklepach , szukając ładnej sukienki na jakąś okazje . Kupiłam sobie dotychczas dwie pary ślicznych szpilek , trzy bluzki i spodnie w flagę Ameryki . Już miałam zrezygnować , gdy ujrzałam na wystawie piękną błękitną sukienkę do kolan . Kupiłam ją . Nie jadłam śniadania , więc byłam bardzo głodna . Postanowiłam się wybrać do Nandos . Nie dlatego , że tam zazwyczaj chodzi Niall , po prostu lubiłam tą knajpkę . Usiadłam w stoliku przy oknie i zamówiłam hamburgera , Colę oraz deser czekoladowy . Hamburgera pochłonęłam w pięć minut , a deser czekoladowy będzie gotowy za dziesięć minut . Przeżyłam szok . Nagle do Nandos wszedł Niall ! Gapiłam się na niego z otwarta buzią , więc on mnie zauważył . Po chwili się opanowałam i udałam , że go nie widzę . Lecz on mnie pamiętał z lotniska . Podszedł do mnie i zapytał :
- Mogę się dosiąść . ?
- Pewnie . - odpowiedziałam z bananem na ryju .
- Jestem Niall .. Ale ty chyba już o tym wiesz . A ty , ślicznotko . ? Jak masz na imię ?
- Megan . - Odparłam . - Pamiętam Cię z lotniska .
- Tak . Ja Ciebie też . A w szczególności pamiętam twój telefon i twoją rękę . - gdy usłyszałam te słowa , wybuchnęliśmy śmiechem .
- Tą tapetę jeszcze mam . Mimo wszystko . - poparzyłam się na blondyna - Mogę prosić autograf oraz zdjęcie ?
- Oczywiście . - wyciągnęłam czarny flamaster i płytę. Podałam ją chłopakowi i usiadłam koło niego . Dał mi autograf i oddał płytę.- Chodź , usiądź na moich kolanach .
- Noo .. Spoko .. - powiedziałam zaskoczona i usiadłam na jego kolanach . Niall przytknął delikatnie swoje usta do mojego policzka , a ja zrobiłam nam zdjęcie . Z powrotem usiadłam na woje miejsce i wyszeptałam ciche "dziękuje" , patrząc na ekranik telefonu.
- Nie ma za co . - odparł blondyn .
Ujrzałam kelnerkę idącą w naszą stronę razem z ciastem czekoladowym i dwoma łyżeczkami .
- Nic nie mówiłaś , że zamówiłaś deser . - powiedział .
- No to teraz się dowiedziałeś . - sięgnęliście po łyżeczkę i zajadaliście ciasto . Ja karmiłam Nialla , a on mnie.
Gdy skończyliśmy jeść Blondyn się zapytał :
- Dasz się zaprosić do mojego domu . ?
- Jasne . - odpowiedziałam i powędrowaliśmy do kasy . Niall zapłacił i ruszyliśmy do samochodu blondyna . Jego autko było postawione 20 minut od Nandos . Szliśmy powolnym krokiem , trzymając się za ręce . W połowie drogi , nagle Niall zatrzymał się i popatrzał mi w oczy .
- Wierzysz w miłość od pierwszego wejrzenia . ? - zapytał .
- Tak . A ty . ? - Niall szybko się do mnie jeszcze bardziej przybliżył i lekko pocałował moje usta .
- Ja też . - odpowiedział i oboje się do siebie uśmiechnęliśmy . Nagle zaczął padać bardzo mocno deszcz i zaczęliśmy biec w stronę auta . Cali mokrzy weszliśmy do auta i pojechaliśmy w stronę domu blondyna .
Po 20 minutach jazdy , byliśmy na przedmieściach Londynu . Było około 16:00 . Zakupy zostawiłam w aucie , nie myśląc o mokrych ciuchach , które mam na sobie . Weszliśmy do domu i powędrowaliśmy na górę . Blondas dał mi swoją koszulkę i kazał mi się w nią przebrać. Tak zrobiłam . Na szczęście moje dżinsowe szorty nie były mokre . Chłopak czekał na dole . Zeszłam do niego , a tam czekała mnie niespodzianka .
- Chłopaki , poznajcie Megan . Moją przyjaciółkę . - powiedział Niall , podchodząc do mnie .
- Czeeść . - odpowiedzieli chórem .
- Siema . - powiedziałam .
- Meg , poznaj Harrego , Zayna , Liama i Louisa .
- Miło mi . - odparłam i usiadłam na kanapie pomiędzy Zaynem i Niallem .
- Oglądamy jakiś film . ? - zapytał Liam .
- Noo pewnie ! - odpowiedziałam .
- Może " I że nigdy Cię nie opuszczę " . ? - zaproponował Niall .
- Ale to jest romantyczny film . - powiedziałam , patrząc na niego .
- Wiem , właśnie dlatego chcemy Ci go puścić .
- No dobrze .
Ściemniało się za oknem , a film leciał . Nikt nie patrzał na siebie , tylko na film . Lecz w pewnym momencie , jak już prawie zasypiałam na ramieniu Blondyna , on popatrzał na mnie .
- Megan , możemy wyjść za zewnątrz na chwilę ? Oni i tak już śpią .
- Dobrze . - wstaliśmy i powędrowaliśmy na taras . Deszcz ciągle padał .
- Megan .. - Zaczął Niall , a krople deszczu zaczęły po nas spływać . - Ja ..
- Też się w tobie zakochałam . - odpowiedziałam lekko się uśmiechając . Chłopak pocałował mnie , po czym wziął mnie na ręce i zaniósł do domu .
Wyciągnęłam telefon i napisałam SMS-a do Medison .
" Nocuję u kolegi. Nie martw się o mnie . Będę jutro o 16:30 " .
Siostra nic nie odpisała , więc uznałam to za zgodzenie się . Razem z Niallem poszliśmy na gorę , do jego pokoju.
- Chyba , że chcesz spać tutaj sama , a ja prześpię się na kanapie ... - zasugerował chłopak .
- Słuuchaj . ! - popatrzyłam się na niego - Chłopczykuu , ty śpisz ze mną . Zrozumiano ? - blondas pokiwał głową na tak . - A więc dobrze . Teraz chodźmy spać .
- Spoko . - pocałował mnie lekko w czoło i zasnęliśmy .
---------------------
I jak tam wakacje ... ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz